List otwarty do Abp. A. Nossola

Jego Ekscelencja

Alfons Nossol

Arcybiskup Opolski

 

 

Wasza Ekscelencjo, szanowny Księże Biskupie,

w odpowiedzi na list pasterski Waszej Ekscelencji dotyczący problemu bezrobocia i zawarte w nim wezwanie do ugrupowań politycznych, pragnę w imieniu Ruchu Autonomii Śląska przedstawić  nasz punkt widzenia w tej kwestii.

 

Bezrobocie jest w obecnej sytuacji społeczno-politycznej jednym z najpoważniejszych problemów z jakimi my jako społeczeństwo musimy dać sobie radę. Jednakże aby móc temu zaradzić musimy zastanowić się choć chwilę nad przyczynami takiego stanu rzeczy.

Przede wszystkim musimy określić rolę państwa oraz organizacji pozapolitycznych i charytatywnych (w tym Kościoła). Role te są bowiem diametralnie różne.

            Państwo powinno zadbać o to, by zaistniały warunki sprzyjające rozwojowi gospodarczemu, ze szczególnym naciskiem na rozwój klasy średniej i prywatnej przedsiębiorczości. Właściwie sytuacja z która mamy do czynienia dzisiaj jest zupełnie odmienna. Państwo nie tylko nie sprzyja rozwojowi, ale wręcz tłumi prywatną przedsiębiorczość poprzez coraz to większe obciążenia fiskalne, nadmierną komplikację prawodawstwa i nadmierny rozwój machiny biurokratycznej.

Niestety fakty te, wbrew pozorom nie są najpoważniejszymi zarzutami wobec świata polityki. Najgroźniejszym błędem jest socjalistyczne podejście do zagadnień rządzenia. Przez lata realnego socjalizmu władza pozbawiła ludzi możliwości samodzielnego dbania  o swoje potrzeby. Wiadomo było, że partia wie najlepiej komu trzeba odebrać i komu dać. Człowiek nie był traktowany jako indywidualność, ale jako liczba w statystyce. Do jakich absurdów doprowadził taki styl rządzenia widać lepiej z perspektywy czasu. Gigantyczne bezrobocie ukryte, ogromne zadłużenie państwa, a gospodarczo kompletna ruina.

Jednakże mimo upadku komunizmu taki styl rządzenia jest praktykowany również obecnie. Po początkowym nieśmiałym liberalizmie gospodarczym przyszedł czas na powrót starych idei, które wróciły pod płaszczykiem socjaldemokracji czy rządów solidarnościowych. Mimo odmiennych nazw i pozornych różnic między siłami politycznymi po 89 roku, tak naprawdę styl rządzenia nie zmienił się wiele. Ciągle jest aparat władzy który wie lepiej i uskutecznia swoje pomysły „uszczęśliwiając” lud i „dbając” o jego potrzeby. „Dbając” o jego potrzeby przy pomocy pieniędzy, które wcześniej temu ludowi zagrabił poprzez machinę fiskalną.

Znów odbiera się człowiekowi możliwość samorealizowania się, samodzielnego dbania o potrzeby swoje i swojej rodziny. Tym samym odbiera się człowiekowi jego godność! Swoimi działaniami władza zdaje się mówić obywatelowi: „nie potrafisz! my pomyślimy za ciebie! my wiemy lepiej!”. Tym samym coraz wyraźniejszy staje się podział na „tych od rządzenia” i „ciemne masy”. Co gorsza, obraz taki utrwalany jest z pokolenia na pokolenie, coraz mniej już bowiem ludzi którzy zachowali umiejętność radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Część społeczeństwa niestety traktuje zasiłki jako sposób na życie, nie odczuwając już potrzeby pracy.

Z centralnym i socjalistycznym modelem rządzenia wiążą się również innego rodzaju niebezpieczeństwa. Pierwszym z nich jest sprzeniewierzanie pieniędzy publicznych. Proceder ten nie jest obcy ugrupowaniom post PZPRowskim, ale także nie ominął partii z pnia Solidarności. Każda władza bowiem, prędzej czy później deprawuje. Wszelkiego rodzaju koncesje, zezwolenia czy decyzje polityczne stają się świetnym miejscem do otrzymania dodatkowych profitów, a zarządzanie wydawaniem grosza publicznego i rozbudowany aparat biurokratyczny to miejsca do umieszczania rodziny, kolegów czy zasłużonych.

Drugim niebezpieczeństwem, które również w praktyce obserwujemy w naszym kraju, jest ignorancja ”centrali”, nieznajomość stanu, uwarunkowań i potrzeb regionów. Prowadzi to do nieudolnego zarządzania, a w efekcie do ubożenia „prowincji” czy nawet jej upadku. Co więcej mieszkańcy regionów nie mają praktycznie możliwości osądzenia kto jest odpowiedzialny za taki stan rzeczy i kto podejmuje nietrafne decyzje. Tym samym ich osąd polityczny jest fałszywy co jest sprzeczne z zasadami zdrowej demokracji. Sytuację taką obserwujemy, ku naszemu ubolewaniu, między innymi na Górnym Śląsku.

            Uzdrowienie takiego stanu rzeczy postrzegamy w realizacji głębokiej reformy zasad państwowości oraz w liberalizacji gospodarki. Najważniejszym czynnikiem jest decentralizacja władzy i autonomia gospodarcza regionu. Tym samym decyzje ekonomiczno-gospodarcze będą trafniejsze, bo będą oparte na dokładnym rozeznaniu lokalnych potrzeb. Łatwiejsze będzie również rozliczanie polityków z ich dokonań.

Drugim etapem jest zdecydowana walka z fiskalizmem, redukcja biurokracji i uproszczenie przepisów prawnych. Obecnie obciążenia podatkowe są tak wysokie, że tłumią rozwój prywatnej przedsiębiorczości. Równie skutecznie komplikują sprawę zagmatwane przepisy prawne, a co za tym idzie wszelkie powinności biurokratyczne.

My chcemy oddać ludziom ich pieniądze. Wszak to obywatel zarabia i sam wie najlepiej czego mu potrzeba. Chcemy przywrócić obywatelom wolność samostanowienia o sobie.

Poprzez wprowadzenie niskiego podatku liniowego mamy zamiar podnieść opłacalność produkcji czy świadczenia usług, ale także zamożność społeczeństwa. Tym samym przedsiębiorcy będą mogli stwarzać nowe miejsca pracy. Część obecnych bezrobotnych będzie mogła samozaktywizować się zawodowo pracując na własny rachunek.

Właściwie rola rządzących sprowadzi się do zapewnienia bezpieczeństwa publicznego, podstawowej edukacji i minimum opieki zdrowotnej. To absolutne minimum to również minimalizacja możliwości nieprawidłowego „rozchodzenia się” pieniędzy publicznych. Nie boimy się oddać ludziom ich sprawy w ich ręce.

Oczywiście z tak radykalną zmianą wiąże się szereg problemów. Społeczeństwo musi odzyskać wiarę we własne siły, wiarę w sens i konieczność pracy. Nierzadko potrzebna również będzie doraźna pomoc. I tu widzimy szerokie pole do działania dla różnego typu organizacji charytatywnych i kościelnych. Odnowie gospodarczej musi bowiem towarzyszyć odnowa duchowa społeczeństwa. Musi być ktoś, kto tchnie ducha, napełni mocą i doda odwagi do śmiałego kroku. Ktoś musi pomóc tym, którzy faktycznie nie dają sobie rady sami. A kto jest odpowiedniejszy do tego jak nie Kościół? Organizacja nasza mimo liberalizmu gospodarczego jest konserwatywna jeśli chodzi o wartości duchowe czy kulturowe. Co więcej jesteśmy świadomi i dumni ze swego górnośląskiego dziedzictwa, z etosu domu rodzinnego. Z etosu pracy – pracy należycie docenionej, pracy godnej, z pracy która przynosi satysfakcję i spełnienie…

Mam nadzieję, że w tym krótkim liście udało mi się nakreślić Waszej Ekscelencji pogląd Ruchu Autonomii Śląska na problem bezrobocia, jego przyczyny i proponowane sposoby przeciwdziałania. Chciałbym również zapewnić o naszej otwartości na współpracę dla dobra Górnego Śląska.

Proszę o modlitwę i błogosławieństwo dla Górnego Śląska i Górnoślązaków.

Szczęść Boże Waszej Ekscelencji!

 

Marek Czaja

Ruch Autonomii Śląska – koło Opole

Posted in Dokumenty oficjalne.