Odra startuje w II lidze

Wczoraj na stadionie olimpijskim w Bydgoszczy z tamtejszym Zawiszą, Odra Opole zainaugurowała piłkarski sezon 2006/2007 w II lidze. Po czterech sezonach spędzonych w III lidze, zespół dowodzony od ponad roku przez czeskiego szkoleniowca Miroslava Copjaka awansował o szczebel wyżej.

Dla Odry jest to 20 sezon na drugoligowych boiskach. Niestety pierwsze spotkanie zakończyło się porażką niebiesko-czerwonych 0:1, a jedynego gola straciliśmy w 57 min spotkania po rzucie wolnym. Pamiętajmy, że pierwszy mecz nie jest wyznacznikiem na cały sezon i nie możemy popadać w pesymizm. Niemniej jednak każdy kibic zadaje sobie pytanie, na co będzie stać w obecnych rozgrywkach zespół niebiesko-czerwonych? Oczywiście wszyscy byśmy chcieli, aby drużyna z zachodniej części Górnego Śląska, awansowała do upragnionej ekstraklasy, ale z tym trzeba jeszcze poczekać. Realna wydaje się walka o 10-12 miejsce w tabeli. Tym bardziej, że budżet Odry stanowiący obecnie 1,7 mln złotych, sytuuje klub na 13 miejscu wśród drugoligowców. Co więc może okazać się atutem Odry, która nie dokonała spektakularnych wzmocnień?

Z pewnością osoba trenera Miroslava Copjaka, dla jednych postać kontrowersyjna – czeski szkoleniowiec znany jest z żywiołowych reakcji podczas meczu, nie tylko do swoich zawodników, od których wymaga realizacji założeń taktycznych, ale i do sędziów, przez co nie jednokrotnie zdarzyło mu się kończyć mecz na trybunach – dla innych fachowiec w każdym calu. Trafił do Odry w momencie, kiedy klub z Oleskiej najcięższe chwile miał już za sobą. Dlatego też jego profesjonalne podejście do zawodu – z czym niestety w wielu klubach u nas jest kłopot – sprawiło, że jego bogata wiedza szczególnie w przygotowanie motoryczne, ale przede wszystkim taktyczne nie została zmarnowana. Odra traci mało bramek i to widać gołym okiem, obrona z Oleskiej jest fortecą, którą ciężko rozpracować i to z pewnością będzie procentowało w sezonie. Mankamentem drużyny jest atak, jednak z tym problemem boryka się większość zespołów.

Drugim ważnym ogniwem będą kibice, na których piłkarze będą mogli liczyć w każdym meczu.  W końcówce poprzedniego sezonu stadion na Oleskiej odwiedzało cztery tysiące kibiców. Teraz liczba widzów z pewnością wzrośnie, a kibice niebiesko-czerwonych z napewno w najważniejszych momentach pomogą piłkarzom i będą często dwunastym zawodnikiem Odry. Wszystko na to wskazuje, że średnia frekwencja na meczach w Opolu będzie jedną z najwyższych na drugoligowych stadionach. Miejmy nadzieję, że dostrzegą to włodarze miasta i przyspieszą budowę pozostałych trybun na stadionie. Dziś Odra może pochwalić się jedną, mieszczącą ponad 4500 widzów.

Pierwsze spotkanie Odry przy Oleskiej fani będą mogli zobaczyć w następny weekend z kolejnym z beniaminków II ligi, Kmitą Zabierzów. A już 12 sierpnia nie lada gratka dla fanów piłki nożnej, wtedy to Odra zmierzy się w derbach Górnego Śląska w Chorzowie z Ruchem. Kibice będą mieli okazje ponownie zobaczyć wiele zespołów, które kiedyś stanowiły o sile polskiej piłki. Oprócz wspomnianego Ruchu, fani już cieszą się na takie spotkania z drużynami jak Śląsk Wrocław, Zagłębie Sosnowiec, Polonia Bytom, Jagiellonia Białystok, Piast Gliwice czy Polonia Warszawa.

W trakcie letniej przerwy do klubu przybyli: bramkarz Pavol Pronej (wcześniej Ceske Budejovice), obrońca Jakub Kalinowski z MKS Oława, pomocnik Michał Szeremet z Unii Janikowo i dwaj ciemnoskórzy napastnicy: Maxwell Kalu (Radomiak Radom) i Ugochukwu Enyinnaya (Lechia Zielona Góra). Z tej grupy, w pierwszym składzie powinni się znaleźć Szeremet i Kalu, ewentualnie Pronej, resztę czeka ciężka praca i walka o miejsce w podstawowej jedenastce.

Posted in Sport and tagged , , .