Śląsk vs. Kraj Basków – rewanż po 70 latach?

W ciągu ostatniego miesiąca reprezentacja Górnego Śląska pod wodzą Antoniego Piechniczka rozegrała aż trzy spotkania, w tym remisując z reprezentacją Polski 1-1. Po ostatnim meczu trener Piechniczek zapowiedział, że będzie się starał, aby Ślązacy rozgrywali od przyszłego roku conajmniej dwa spotkania rocznie. To doskonała okazja, aby reprezentacja Górnego Śląska (składająca się z piłkarzy z śląskiego i opolskiego OZPN) zagrała przeciwko Baskom, szczególnie że w 2007 roku minie 70 lat od meczu w Wielkich Hajdukach, kiedy to Baskowie pokonali Ślązaków 4-3.

Przypomnijmy najpierw wydarzenie z 1937roku. Bramki dla Śląska zdobyli wówczas Wostal (2) i Wilimowski. Reprezentacje wystąpił w następujących składach:

Górny Śląsk: Kwoka – Giemza, Stolarczyk – W. Piec, Kuchta, Dziwisz – R. Piec, Piontek, Wostal, Wilimowski, Wodarz

Kraj Basków: Blasco – Aresco, Aeolo – Echevarria, Muguerza, Gilluren – Gorostiza, Requeiro, Langara, Larrinaga, Emilin

A tak o tym wydarzeniu pisze Paweł Czado z redakcji sportowej w katowickim dodatku Gazety Wyborczej:

W 1937 roku przyjechała do nas reprezentacja Kraju Basków. Tak silnej drużyny śląscy kibice przedtem nie widzieli. W latach 30. Euzkadia była piłkarską potęgą na skalę światową, w reprezentacji Hiszpanii jej gracze stanowili większość. Największą gwiazdą był fantastyczny środkowy napastnik Isidoro Langara, zwany na zachodzie tankiem. W swojej karierze Langara był królem strzelców aż czterech lig – Hiszpanii, Portugalii, Argentyny i Meksyku! W 1934 roku jego dwa gole wyeliminowały Brazylię już w pierwszej rundzie MŚ. Na Śląsk Langara przyjechał jednak w fatalnym nastroju. W Hiszpanii trwała wojna domowa. Baskonia opowiedziała się po stronie rządu republikańskiego, który przyznał tym terenom szeroką autonomię. Baskowie rozgrywali mecze w całej Europie, a pieniądze za występy przesyłali na rzecz legalnego rządu. Jak podała prasa, podczas zbombardowania miasta Guernica przez Legion Kondor (niemiecki korpus ekspedycyjny Luftwaffe) wspierający gen. Franco, zginęli matka Langary i jego dwaj bracia. Guernica była wówczas siedzibą autonomicznego rządu baskijskiego.

Mimo tak fatalnych nastrojów Baskowie pokazali na stadionie Ruchu fantastyczny futbol. Ślązacy dali z siebie wszystko, ale przegrali 3:4. Powinno być wyżej: "dla widzów, którzy stali bliżej bramki, nie ulega wątpliwości, że Baskowie w I połowie strzelili prawidłową bramkę". Kibiców oczarowała u gości zwłaszcza umiejętność gry głową. Według "Polski Zachodniej" na Śląsku "mógłby konkurować z nimi w tej sztuce jeden tylko Peterek" (który zresztą w tym meczu nie zagrał).

Spotkanie było długo pamiętane także z innego względu. Okazało się, że organizujący przyjazd Basków Śląski OZPN poniósł dotkliwe straty finansowe, bo nie doszło do zaplanowanego na kilka dni później meczu Basków z reprezentacją polskiej ligi. Sprzeciwił się PZPN, naciskany przez rząd. Powód? W niektórych kręgach wojaże baskijskich piłkarzy nie były mile widziane, tym bardziej że planowali także grę w ZSRR.
Pełny tekst o meczach reprezentacji Górnego Śląska znajduje się tutaj: http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35027,3779356.html

Wrócmy jednak do czasów dzisiejszych i realności zorganizowania takiego spotkania. Reprezentacja Kraju Basków gra regularnie spotkania z innymi regionami Hiszpanii (m.in. z Katalonią), a także raz w roku przeciwko drużynom narodowym uznawanym przez FIFA. Pokonali m.in. Nigerię 3-0. Jak silna jest to drużyna niech świadczy fakt, że 27 grudnia tego roku Baskowie na stadionie San Mames w Bilbao pokonali Serbów aż 4-0. Bramki dla baskijskiego zespołu zdobyli: Yeste z karnego, Urzaiz, Sarriegui i Uranga. Przypomnijmy, że Serbowie są rywalami Polski w eliminacjach do ME.

Czy więc Baskowie zechcą zagrać z Ślązakami? Poparcie dla tej inicjatywy obiecał Jose Mari Etxebarria z rządzącej Krajem Basków partii PNV, z którym w Bilbao spotkali się Piotr Długosz z Opola i Anna Wesołowska z Katowic. J.M. Etxebarria to przyjaciel Śląska, na którym już na zaproszenie RAŚ przebywał (m.in. na meczy Ruchu Radzionków), bardzo obeznany w sytuacji naszego regionu. Okazało się, że pan Etxebarria znał nawet bloki, jakie zawarto w ostatnich wyborach samorządowych na Śląsku, i to zarówno w jego katowickiej jak i opolskiej części. Przedstawiciele Śląska przekazali panu Etxebarria szalik piłkarski z meczu Polska-Śląsk, a J.M. Etxebarria obiecał pośredniczyć w wymianie korespondencji z baskijską federacją piłarską.

Inicjatywę poparła katowicka Gazeta Wyborcza:

http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35024,3815414.html

a artykuł o planowanym meczu znalazł się także w opolskim dodatku tej gazety:

http://miasta.gazeta.pl/opole/1,35087,3818621.html

Będziemy na bieżąco informować o inicjatywie.

Posted in Ciekawostki.