O Eichendorffie słów kilka

Sporo zamieszania wywołał tekst redaktora Przemysława Jedleckiego "Śląskie pomniki do przeglądu!", zamieszczony w katowickim dodatku "Gazety Wyborczej" z 2 sierpnia bieżącego roku. Znalazła się w nim moja wypowiedź, dotycząca inskrypcji na pamiątkowych tablicach i pomnikach, zadających kłam historycznej prawdzie. Dość niefortunnie wśród wymienionych przykładów znalazł się raciborski monument Josepha von Eichendorffa, wybitnego poety późnego romantyzmu, urodzonego w Łubowicach. Mój sprzeciw miało wywołać sformułowanie "poeta niemiecki", kłócące się jakoby z uznaniem twórcy za poetę górnośląskiego. Nie było moją intencją negowanie niemieckości Eichendorffa, nie wykluczającej przecież jego górnośląskości. Nieporozumienie wynikło zapewne z myślowego skrótu. Sprawa Eichendorffa jest znacznie bardziej skomplikowana niż sowieckie "wyzwolenie" Gliwic, czy walka z "pruskim zaborcą" w Hajdukach i rozptarywać należy ją nie w kategoriach historycznego fałszu, lecz strategii promocji dziedzictwa kulturowego Górnego Śląska.

Przez długi czas po roku 1989 niektórzy działacze mniejszości niemieckiej, przypominając tę wybitną postać europejskiej kultury, prezentowali ją niczym wyłączną własność swojej grupy narodowościowej, nie zaś istotny element tradycji regionu. Było to paradoksalnie zgodne z oczekiwaniami orędowników jednoznacznie polskiego charakteru górnośląskiej kultury, dla których Eichendorff był niemieckim poetą z Górnego Śląska, w regionie niezakorzenionym, obecnym tu niejako przez przypadek, obcym. Zgodnie z ową koncepcją Górnoślązacy mieliby być dziedzicami tradycji Bończyków (choć niecałej) i Morcinków, ale już nie Eichendorffów, Bienków czy Scholtisów. Ta redukcjonistyczna wizja, zubożająca nasze rozumienie górnośląskości, dla środowiska RAŚ jest nie do przyjęcia, stąd opór wobec pomijania związków Eichendorffa z Górnym Śląskiem, tak istotnych dla zrozumienia charakteru jego twórczości. Poeta ten powinien stać się jedną z regionalnych ikon, rozpoznawalnych przez każdego Górnoślązaka, nie tylko tych niemieckiego ducha. Był bowiem twórcą nie tylko europejskim przez swój udział w kulturowym fenomenie romantyzmu,  niemieckim z racji języka swych utworów, ale także górnośląskim poprzez emocjonalne związki z krainą, w której się wychował.

Jerzy Gorzelik 

Posted in Dokumenty oficjalne.