Witajcie w „Rezerwacie Opolskim”!

Województwo Opolskie zasłynęło już z wykopania szczątków jednych z najstarszych dinozaurów, teraz szykowana jest kolejna atrakcja turystyczna. Na terenach 2-ch najsłabszych ekonomicznie i pozbawionych szans rozwojowych województw: świętokrzyskiego i opolskiego powstać mają Specjalne Strefy Demograficzne.

Nie wiemy niestety czym będą się faktycznie wyróżniać, bowiem podane przez Marszałka Sebestę ogólnikowe informacje o tajemniczych pakietach: socjalno-prokreacyjnym, edukacyjnym, socjalno-bytowym oraz senioralnym mają być uszczegółowione dopiero na jesień. Wtedy to objawi nam się w całej krasie obraz tego socjalnego raju (a może tylko rezerwatu?), w którym za cenę posad urzędniczych przyjdzie nam mieszkać.

Czy watro będzie uczestniczyć w tym kolejnym eksperymencie na żywym (jeszcze) organizmie? Śmiem wątpić, szczególnie że eksperymenty obecnie nam aplikowane – tzn. szansa na godziwe wynagrodzenie 40 km od miejsca zamieszkania, brak dostępu do specjalistycznej opieki zdrowotnej w rozsądnym czasie, brak nadziei na zaopatrzenie emerytalne na poziomie progu ubóstwa – nie są zbyt atrakcyjne.

Zgodnie z danymi GUS za 2010 r. na 1 osobę w gospodarstwie domowym w województwie opolskim miesięcznie wydaje się 1022 zł, o 3% więcej niż średnio w kraju. Przychody to 1058 zł, o 8% mniej niż w kraju. Wynika z tego, że w kieszeni zostaje nam co miesiąc 36 zł, przy 156 zł średnio w kraju. Z czego więc rozwijać ten region za 36 zł miesięcznie?
Ile i z jakich środków pozyskają nasi urzędnicy na utrzymanie województwa? Możemy spróbować wyliczyć ile potrzeba dofinansować gospodarstwo domowe, aby utrzymać region.
Zgodnie z tym co twierdzi prof. Robert Rauziński do 2035 r. liczba ludności w regionie może spaść o 126 tys. osób, w tym o prawie 70 tys. ludności w wieku produkcyjnym. Ile może kosztować odtworzenie tych osób aby utrzymać województwo? Czy taniej będzie sprowadzić siłę roboczą czy zainwestować w prokreację?
Z zapowiedzi widać, że możemy spodziewać się drugiego rozwiązania.

Przyjmując szacunkowo wydatki na dziecko od chwili urodzin do zakończenia kształcenia na 200 tys. zł, czyli 667 zł miesięcznie przez 25 lat, to odtworzenie brakujących w bilansie 126 tys. osób kosztować będzie 25,2 miliarda złotych, co rozkładając to na 25 lat daje ponad 1 miliard zł rocznie. Licząc, że dzięki dofinansowaniu ludność województwa utrzyma się na poziomie 1 mln, to na jednego mieszkańca koszt takiej polityki to ok 3000 zł rocznie (250 miesięcznie licząc na gospodarstwo domowe). Już na podstawie tak pobieżnych szacunków widać, że z podatków mieszkańców województwo sobie z tym nie poradzi. Do tego dochodzą koszty pozostałych programów Strefy, które spodziewamy się poznać już jesienią.

Gorzka więc jest kolejna rocznica obrony województwa, gdy widzimy ile w przybliżeniu może kosztować jego dalsza wegetacja.

Mirosław Patoła

Posted in Polityka.