Rozmowa z kandydatem KWW KORWiN – Mirosławem Patołą – Tygodnik Krapkowicki

  1. Startuje Pan z list partii KORWiN, sam będąc aktywnym członkiem Ruchu Autonomii Śląska. Jak do tego doszło? I jak na taką decyzję zareagowało kierownictwo RAŚ?

Możliwość startu naszych kandydatów w wyborach do Sejmu została omówiona i zatwierdzona na zebraniu sprawozdawczo-wyborczym Koła Regionu Opolskiego w kwietniu tego roku. Zarząd koła, którego jestem Członkiem, został upoważniony do rozmów z ugrupowaniami, których program nie wyklucza celów statutowych naszej organizacji. Stąd też rozmowy między innymi z opolskim oddziałem Koalicji Odnowy Rzeczpospolitej Wolność i Nadzieja. Start Członków RAŚ był uzależniony od podpisania przez te ugrupowania porozumienia wyborczego dotyczącego wyłącznie wyborów parlamentarnych 2015 r. Takie porozumienie dość szybko zawarliśmy z KORWiN, stąd też start 4 osób z ich listy.

  1. Czy pojawiła się jakakolwiek propozycja Pana startu z list Mniejszości Niemieckiej, która na Śląsku zapowiadała ściągnięcie do siebie działaczy ruchów autonomicznych?

W województwie śląskim potrafiono zintegrować się ponad podziałami. Od 2012 roku działa Rada Górnośląska, która zrzesza organizacje z województw śląskiego i opolskiego chcące działać dla dobra regionu. Z inicjatywy członków Rady utworzono listę Zjednoczeni Dla Śląska. Na liście tej znajdują się członkowie i sympatycy Ruchu Autonomii Śląska. Listę katowicką tego komitetu otwiera prof. Zbigniew Kadłubek, którego wszyscy możemy poznać osobiści, będzie on gościł w Krapkowicach i Walcach 16 października. Myślę, że zdobędzie on mandat poselski z okręgu katowickiego. Takie osoby jak prof. Kadłubek oraz inni kandydaci startujący z województw sąsiednich, są gwarantami, że po wyborach będziemy mieli w Sejmie silny Klub Śląski, a posłowie nie będą musieli głosować jak im nakazuje wódz jakiejś partii, pod tym względem te wybory mogą być przełomowe. Opolska Mniejszość Niemiecka postanowiła izolować się od tej inicjatywy.

KORWIN plakat_pionowy_format_B kopia

  1. KORWiN to partia wolnościowa i eurosceptyczna, postulująca likwidację szeregu podatków i ograniczenie możliwości wpływu władzy na obywateli państwa. Na ile poglądy gospodarcze i społeczne partii i jej lidera – Janusza Korwina-Mikke są bliskie Panu?

Jestem tylko gościem na liście numer 4, tak więc zakres mojej oceny celów i liderów KORWiN nie jest tu najistotniejszy. Zgodnie z porozumieniem, mam dużą samodzielność w realizacji kampanii i programu. Co do podatków, wszyscy widzimy, że doszliśmy chyba do granic wydolności, nas jako podatników, jak i pazerności administracji państwowej. Potrzeba szybkiej zmiany systemu podatkowego, korzystnym wydaje się odwrócenie przepływu wpłacanych podatków, tak aby najpierw pozwoliła zaspokoić koszty zadań w regionie a dopiero nadwyżka ponad ustalony limit odprowadzana byłaby do centrali.

  1. Wśród postulatów głoszonych przez Ruch Autonomii Śląska znajduje się między innymi ten dotyczący przyznana ludności śląskiej praw mniejszości etnicznej. Zgodnie z prawem w przypadku takiego rozwiązania państwo musiałoby na przykład finansować pielęgnowanie kultury regionu i umożliwić naukę języka w szkołach i posługiwanie się nim w urzędach. Czy nie sądzi Pan, że startując z list partii, która dąży do ograniczenia biurokracji i wydatków państwowych, w rzeczywistości przekreśla Pan szansę na spełnienie postulatów RAŚ?

Porozumienie zawarte z KORWiN jasno gwarantowało nam możliwość realizowania w Sejmie naszych celów programowych tj. wsparcie Ślązaków w ich prawie do samostanowienia. Nie można dłużej tak traktować Ślązaków. Niedawno do ustawy o mniejszościach dopisano Greków, których wg spisu powszechnego z 2011 r. jest w Polsce 3600. Jak podaje GUS, w samym województwie opolskim w domach po Śląsku mówi 116 347 osób a Niemieckiego używa 42 211 osób. Pod względem przynależności w naszym powiecie aż 25,9% określiła się jako Ślązacy a tylko 15,3 % jako Niemcy. Podobna relacja 29% Ślązaków do 16% Niemców jest w sąsiednim powiecie Strzeleckim. Mniejszość Niemiecka, podobnie jak inne mniejszości ma od 10 lat szerokie prawa zapewnione przez ww. ustawę. Co stoi więc na przeszkodzie aby Ślązacy wreszcie zostali dopisani do ww. ustawy? Niestety prawie rok temu, po wielu miesiącach oczekiwania na rozpatrzenie, do Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych, trafił obywatelski projekt dopisujący tylko jedno słowo „śląska” do katalogu mniejszości etnicznych. Niestety obecny szef TSKN Rafał Bartek negatywnie zaopiniował taką zmianę – skazując tą 846 tysięczną grupę na dalszy niebyt prawny. Myślę, że Ślązacy będą pamiętać o tym przy najbliższym głosowaniu!

  1. Na opolskiej liście wyborczej KORWiN-a otrzymał Pan wysokie, 2. miejsce. W przypadku powodzenia i uzyskania mandatu do Sejmu, jakie będą Pana realne priorytety, które jako poseł chciałby Pan zrealizować w ciągu tej kadencji?

Ostatnie sondaże w podziale na regiony dają liście KORWiN 8%, co pozwala sądzić, że będzie liczyć się w podziale mandatów. Patrząc realnie, jeżeli dzięki mojemu startowi uda się przekonać co piątego Ślązaka do oddania głosu na listę nr 4, to drugi mandat powinien być pewny! Wtedy będę mógł zrealizować program, na który nie potrzeba żadnego dodatkowego finansowania. Dzieląc program na 3 działy, wygląda on następująco: Gospodarka:   – przywrócenie transportu na Odrze – minimum IV klasa, kanał Odra-Dunaj-Łaba i Odra-Wisła, co dam regionowi 20-30 tys. nowych miejsc pracy; zmiana dystrybucji podatków – min. 60% zostaje w regionie a nadwyżka dla Centrali; e-Administracja – wszystkie sprawy urzędowe możliwe do załatwienie on-line, również z zagranicy; specjalizacja dla stref ekonomicznych regionu; darmowe przejazdy A4 wewnątrz Aglomeracji Opolskiej, koszty viaTool odliczane od podatku.

Praca i podatki: 3 krotnie wyższa kwota wolna od podatku; wybór składki na ubezpieczenie emerytalne w pierwszych i ostatnich 5 latach pracy; zniesienie składki na ubezp. zdrowotne od kolejnych umów i działalności; regionalna kwota minimalnego wynagrodzenia.

Prawo i edukacja: ustanowienie Ślązaków mniejszością etniczna; edukacja regionalna.

 

Myślę, że moja wiedza i doświadczenie w tych dziedzinach pozwoli na tworzenie dobrego prawa i korzystną zmianę wizerunku posła w społeczeństwie. Poradzymy!

Ruch Autonomii Śląska regionu opolskiego popiera w starcie do Senatu Beniamina Godylę i dr Piotra Wacha!

Zarząd opolskiego oddziału RAŚ podpisał porozumienie wyborcze z kandydatami na Senatorów Beniaminem Godylą okręg 53 oraz
dr Piotrem Wachem okręg 52. Program kandydatów jest w dużej mierze zbieżny z głównymi celami naszej organizacji. Porozumienie gwarantuje Ruchowi Autonomii Śląska poparcie kandydatów dla głównych inicjatyw ustawodawczych tj. zmiana ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych, poparcia prawa do edukacji regionalnej oraz zwiększenia samorządności regionu.

nowocz

W związku z powyższym prosimy naszych członków o oddanie głosu na tych kandydatów!

Więcej o Beniaminie Godyli na https://www.facebook.com/Beniamin-Godyla-886893341389765/

o Piotrze Wachu na http://piotr.wach.nowoczesna.org/

Polska. Ale jaka?

Zwykle w środku lata trwa sezon ogórkowy – nic się nie dzieje, bo wszyscy albo są na urlopach, albo siedzą w domu i kiszą ogórki. W tym okresie spada aktywność życia kulturalnego i politycznego, a media zajmują się lżejszymi tematami. W tym roku nie udało się jednak uciec od twardej polityki – trwa nieustająca kampania wyborcza. Płynnie przedłużono kampanię prezydencką i partie z marszu rozpoczęły przygotowania do październikowych wyborów parlamentarnych. Dzięki temu, ostatnio media z trudnych i niezrozumiałych dla zwykłych ludzi tematów: gender, przemoc w rodzinie i in vitro, mogły przejść do o wiele łatwiejszego relacjonowania teatralnych występów wędrownych trup partyjnych z Ewą Kopacz i Beatą Szydło w rolach głównych.

Bujanie pań w obłokach

Po raz pierwszy w polskiej historii dwie ambitne kobiety reprezentujące dwie główne partie – PO i PiS, wystartowały w wyścigu do praktycznie, najbardziej prestiżowego stanowiska w Polsce – do godności Premiera RP. Obie panie wywierają dobre wrażenie, chcą wszystkim potrzebującym pomóc, starają się mówić zrozumiale, bez nienawiści i obelg. To jest coś nowego i dobrego w polskiej polityce. Starzy partyjni spryciarze przestali się pokazywać w mediach, knują na zapleczu. Do partyjnych specjalistów od propagandy widocznie dotarła nowa prawda, iż „ciemny lud” już nie wszystko kupi. Możemy zatem obserwować wyścig obu pań na obietnice, przy czym panie jadą po bandzie obiecując, że państwo będzie do wszystkiego dokładać, ile trzeba i jak długo będzie trzeba. Continue reading

Marsz Autonomii 2015 za nami

Kolejny marsz autonomii za nami. Jak co roku żółto niebieskie barwy wypełniły ulice Katowic.

Z roku na rok coraz liczniejsza jest grupa zwolenników autonomii z woj. opolskiego.

Dziękujemy za wspólnie spędzony czas i już dziś zapraszamy na przyszłoroczny marsz.

DSC_0657SitekDSC_0682

zdjęcia: Tomasz Długosz (1,3) i Stanisław Sitek (2)

Podsumowanie: 3 pytania do kandydatów w wyborach prezydenckich 2015

W związku ze zbliżającymi się wyborami prezydenckimi Region Opolski Ruchu Autonomii Śląska sformułował i przesłał do wszystkich zarejestrowanych kandydatów na ten urząd następujące pytania:

  1. Czy popiera Pan/Pani ideę autonomii regionalnej to jest bardzo głębokiej decentralizacji władzy i przekazania szerokich kompetencji samorządom regionalnym wraz z konstytucyjną ochroną zakresu tych kompetencji?
  2. Czy podpisze Pan/Pani zgłoszony obywatelsko i procedowany właśnie w Parlamencie projekt nowelizacji ustawy uznający Ślązaków za grupę etniczną?
  3. Czy będzie Pan/Pani aktywnie uczestniczył/a lub animował/a współpracę międzynarodową państw Europy Środkowej w celu przywrócenia świetności Odrze i realizacji kanału Łaba-Odra-Dunaj?

Nie czekając na odpowiedzi kandydatów, staraliśmy się uzyskać odpowiedzi na nie na spotkaniach z nimi.

Udało nam się przepytać dwóch kandydatów: Pawła Kukiza i Jacka Wilka. Natomiast na piśmie odpowiedziała Magdalena Ogórek.

Continue reading

OBCHODY ŚW. FLORIANA STRAŻAKA

Z okazji święta Strażaków, delegacja Ruchu Autonomii Śląska uczestniczyła 3 maja 2015 r. w uroczystościach odbywających się w Głogówku. Nasze stowarzyszenie reprezentowali p. Henryk Mercik oraz p. Mirosław Patoła.102_0008

Uroczystości rozpoczęły się o 11.30 mszą świętą w kościele Parafialnym a następnie Strażacy wraz z zaproszonymi Gośćmi, przy dźwiękach orkiestry oraz syren wozów strażacki przemaszerowali przez miasto.102_0012

Przemarsz cieszył się dużym zainteresowaniem mieszkańców.

W imieniu Ruchu Autonomii Śląska dziękujemy Panu Burmistrzowi Andrzejowi Kałamarzowi za zaproszenie.

MP

3 pytania do kandydatów w wyborach prezydenckich 2015

W związku ze zbliżającymi się wyborami prezydenckimi Region Opolski Ruchu Autonomii Śląska sformułował i przesłał do wszystkich zarejestrowanych kandydatów na ten urząd następujące pytania:

1. Czy popiera Pan/Pani ideę autonomii regionalnej to jest bardzo głębokiej decentralizacji władzy i przekazania szerokich kompetencji samorządom regionalnym wraz z konstytucyjną ochroną zakresu tych kompetencji?

2. Czy podpisze Pan/Pani zgłoszony obywatelsko i procedowany właśnie w Parlamencie projekt nowelizacji ustawy uznający Ślązaków za grupę etniczną?

3. Czy będzie Pan/Pani aktywnie uczestniczył/a lub animował/a współpracę międzynarodową państw Europy Środkowej w celu przywrócenia świetności Odrze i realizacji kanału Łaba-Odra-Dunaj?

Mamy nadzieję, że odpowiedzi pozwolą na przybliżenie poglądów i sylwetek poszczególnych kandydatów.

Na zachodzie bez zmian

NA ZACHODZIE BEZ ZMIAN

Ktoś czytając tytuł pewnie pomyśli, że ten artykuł to recenzja znanej książki Ericha Marii Remarqu’a. Tymczasem chcę się podzielić przemyśleniami i spostrzeżeniami ostatnich miesięcy, tygodni i dni do wydarzeń jakie miały miejsce owszem na zachodzie, ale Górnego Śląska. Zachodnia część Górnego Śląska to nic więcej jak jego część znajdująca się w województwie opolskim.

Trudno w to uwierzyć, ale za chwilę minie sto lat jak rdzenni mieszkańcy tego regionu  zmuszeni są dalej wybierać, pomiędzy Polską a Niemcami, nie mając wyboru tego co w ich sercu i duszy. Przełom lat dwudziestych poprzedniego wieku obfitujący w Wojnę domową na Śląsku, zwaną w szkołach i mediach powstaniami śląskimi wraz z plebiscytem to jedna z pierwszych edycji jakie zafundowały Państwa sąsiednie w obietnicach Ślązakom próbując rozszarpać śląską duszą i rodzinę nie rzadko skutecznie na dwie opcje. Mało kto pamięta, że już wtedy Ślązak mógł pozostać u siebie, gdyż to przez braci Reginek i Ewalda Latacza próbowano ustanowić Republikę Górnego Śląska. Próba ostatecznie się nie powiodła, gdyż potężna gospodarka tego regionu stała się łakomym kąskiem do walki o niego, czyli do walki o pieniądze ze Śląska

W kolejnych latach zbrodnicze systemy znów zafundowały Ślązakom prawo lub czytaj: zmuszenie do właściwego wyboru, najpierw w postaci nacjonalizmu, później w postaci komunizmu i stan ten trwał do lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. Właśnie mija 70 rocznica Tragedii Górnośląskiej, kiedy dokonano gwałtu  w całej swej rozciągłości na śląskiej ziemi.

Będąc przy Tragedii Górnośląskiej, nie tylko tej z lat 1945-1948, ale w ujęciu znacznie szerszym, Horst Bieniek w powieści Pierwsza Polka pisał o niej tak: „Tragedia Górnoślązaka polega na tym, że nie jest on ani Polakiem, ani Niemcem, lecz właśnie Górnoślązakiem, i że w każdym wypadku robi mu się krzywdę, gdy zalicza się go do Polski albo Niemiec.”

Rok po oficjalnym upadku systemu komunistycznego w Polsce, czyli na początku lat 90-tych, szczególnie na Zachodnim Górnym Śląsku tworzy się masowa organizacja pod nazwą Towarzystwo Kulturalne Niemców na Śląsku Opolskim. Kilkanaście lat później, bo na początku XXI w. uaktywnia się młodzieżowa frakcja Mniejszości Niemieckiej, której liderem zostaje Rafał Bartek, wskazuje on,
że TSKN-em rządzi „stary beton”, który w wielu przypadkach powiązany był z komunistycznym reżimem. Po kilku latach w/w osobie przypada funkcja Dyrektora Współpracy Polsko-Niemieckiej.

I jak odebrać rolę Rafała Bartka sprzed niecałych piętnastu lat… Mamy oto 21 październik 2014 roku, kiedy Komisja Wspólna Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych dotycząca obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych
oraz o języku regionalnym, a także niektórych innych ustaw w postaci Rafała Bartka (członka Mniejszości Niemieckiej) i Stanisław Huskowskiego (Platforma Obywatelska, popieranego przez Mniejszość Niemiecką w wyborach do Europarlamentu) podpisuje negatywną opinię pod dopisaniem Ślązaków za Mniejszość Etniczną!

Kilka dni temu Rafał Bartek w wywiadzie udzielonym dla Gazety Wyborczej, na pytanie Piotra Guzika

– „Ślązacy wypominają panu, że podpisując się pod negatywną opinią na ich temat, zapomina pan o tym, jakie problemy z rejestracją przed 25 laty miała Mniejszość Niemiecka.”

Odpowiedział tak:

– „Niemcy są mniejszością narodową i nikt nie ma wątpliwości, do jakiego narodu – kultury, języka itd. – się ta mniejszości odwołuje. Nie trzeba było tutaj dodatkowego definiowania. Ze „śląskością” jest inaczej. Jeżeli bowiem uznamy, że jest pewna część społeczeństwa, która określa się tylko jako Ślązacy, to musimy pamiętać, że samo określenie „Ślązacy” nie tylko ich dotyczy, bo Ślązakami zawsze byli i ci o polskiej, o niemieckiej czy o czeskiej opcji narodowej. Nie można więc pomiędzy tymi sytuacjami stawiać znaku równości.”

Panie Bartek skoro nikt nie ma wątpliwości do kogo chcą należeć Niemcy, a z drugiej strony mówicie, że wszyscy Niemcy na Śląsku to Ślązacy i nikt Wam tego stwierdzenia nie odbiera, to dlaczego nie możecie tego zrozumieć, że ktoś na Śląsku czuć się tylko Ślązakiem bez dodatkowego przymiotnika. Czy dla przykładu Rom jest tylko Romem, czy też są Romowie śląscy, węgierscy etc. Mimo, że Ci ostatni nie zamieszkują jednego zwięzłego terytorium.

Wróćmy na moment do roku 2014. W niedzielne przedpołudnie w Radiu Opole odbywała się
i dalej się odbywa Niedzielna Loża Radiowa z politykami województwa opolskiego. W audycji poruszane są co jakiś czas kwestie śląskie, przy czym szkoda, że strona śląska nie może przedstawić tam swoich racji i stanowiska. Jest to żenujący teatr jednego aktora, a może raczej jednej symfonii, kiedy przy jednym stole następne  ciosy Ślązakom zadają wspólnie przedstawiciele: MN, PIS, Solidarnej Polski, PO, PSL, czy SLD.

W ostatnich audycjach możemy znaleźć sztukę, godną podziwu, bo oto przedstawiciel PSL Andrzej Butra, był w stanie w swojej wypowiedzianej kwestii, sam sobie zaprzeczyć:

„Polska jest krajem o wieloletniej, wielowiekowej tradycji, szanującej innych, w tej chwili jesteśmy Państwem, w miarę jednolitym, wszystkie mniejszości które działają na terenie Polski mają swoje odpowiednie stowarzyszenia, organizacje, siły polityczne są reprezentowane w parlamencie … Jest to właśnie przejaw tego, że Polska chyba właśnie się w ogóle wyróżnia na tle Europy, tym że naprawdę nie robi nikomu problemów, można się organizować… ”

Po tej audycji, swój program miał redaktor Mariusz Jarzombek „Latający Ślązak”. Pisze miał, bo ramówka wraz z Nowym Rokiem została zdjęta. Szkoda, bo to w niej mieszkańcy regionu  otrzymywali solidną porcję lekcji historii, kultury i języka o Górnym Śląsku, o której w czasach kiedy chodzili do szkoły mogli tylko pomarzyć. To w tej audycji redaktor Jarzombek pokazywał wspólne mianowniki mieszkańców całego Górnego Śląska i nie tylko.

W zamian za, otrzymaliśmy audycję „Opolski Śląsk”, w którym autorka Halina Nabrdalik będzie opowiadać o …”folklorze, dziedzictwie kulinarnym, działających na wsiach różnego rodzaju zespołach śpiewaczych, tanecznych, teatralnych, o klubach dyskusyjnych, stowarzyszeniach, grupach Odnowy Wsi. Jej celem jest pokazanie tego, czym żyją środowiska lokalne, zwłaszcza o korzeniach kresowych i śląskich…  Podjęte zostaną kwestie wielokulturowości Opolszczyzny.”

Chciałbym wierzyć, że oprócz kultury ludowej, będzie też wiele wątków o kulturze wysokiej tworzącej śląską tożsamość, co miało miejsce w „Latającym Ślązaku”. Mam nadzieję, że sprawy śląskie nie zostaną zmarginalizowane do tego stopnia, by jedynie przypomnieć słuchaczom, że jest niedziela i „trza ukulać ślonske kloski, zrobić modro kapusta i rolady”.

Po trzyletniej działalności w dniu 11 stycznia Sąd Okręgowy na wniosek prokuratury nakazał likwidację SONŚ.  Już dziś wiadomo, że przynajmniej jeszcze przez rok Stowarzyszenie Osób Narodowości Śląskiej dalej będzie działać tak jak dotychczas. Sąd dał im rok czasu na rozwiązanie stowarzyszenia, a SONŚ na pewno nie zamierza skrócić swojej działalności.

Patrząc na to wszystko, nie sposób odnieś się do książki Ericha Marii Remarqa, tam też jeden z bohaterów książki – żołnierz ginie, a media podają, że na zachodnim froncie bez zmian. Tutaj też część kultury, historii i języka, a także prawo do swobodnego zrzeszania się gwałcona jest  w biały dzień. Radio, TV, gazety o tym wspomniały… na zachodzie bez zmian.

Szkoda, że 70 lat po Tragedii Górnośląskiej dochodzi do sytuacji wręcz patologicznej, bo oto Mniejszość Niemiecka, będzie świętować i uczci pamięć pomordowanych, jednocześnie sama przez część swoich członków skazuje na zagładę śląską kulturę, tożsamość i godkę.

Wracając z podyplomowych studiów w Katowicach słuchałem starego punkowego zespołu z Głubczyc Liberum Veto. Kiedy dojeżdżałem już do Opola leciał akurat kawałek „Prawo i Władza” w którym jeden z pierwszych wersów rozpoczyna się tak:

„Prawo mają Ci których stać na to, by płacić tym którzy je tworzą…” Kilka chwil później przełączyłem  na Radio Opole. Było około 17.20, natrafiłem na audycję Mniejszości Niemieckiej… „Prawo mają Ci którzy są u władzy, by płacić tym którzy je strzegą…”

Po chwili, znów oddałem się słuchaniu utworów Liberum Veto, a  kolejnym utworem jaki się  znajduje na płycie CD jest „Uciekaj stąd”. Nigdzie nie zamierzam uciekać. Pierwsza zwrotka to spotęgowanie wypowiedzi Kazimierza Kutza „ Ślązacy powinni się wk…” i Sczepana Twardocha, „Pier…. się Polsko” dotyczące jednej z decyzji sądu.  Druga zwrotka zaczyna się od słów:

„Zgodnie z polityką i według wytycznych „GRAMY” demokrację…

Niestety grają ją przede wszystkim politycy. Mniejszość Niemiecka mówi o wielokulturowości
i wspieraniu ślonskej Godki, a jednocześnie jej członkowie negatywnie opiniują przyznanie Ślązakom statusu mniejszości etnicznej. Za cymbała może robić sam Rafał Bartek, doskonale wpisując się w wymienioną już symfonię, u  dwóch wodzirejów z Prószkowa, ale niech nie robi tego z Ślązaków.

Polscy politycy jadą na Ukrainę, zresztą nawet we w/w programie Radia Opole też głoszą potrzebę przemian w tamtejszym narodzie, by mogła tam zapanować demokracja. Jakże to dziwne, kiedy chcą uczyć czegoś, czego sami się nie potrafią ani stosować, ani się nauczyć.

Dojeżdżając do domu dalej słucham Liberum Veto. Jestem w domu, Liberum Veto.

Lee_OS