26.01.2014 – Dzień Ofiar Tragedii Górnośląskiej

W najbliższą niedzielę w województwach opolskim i śląskim obchodzony będzie Dzień Ofiar Tragedii Górnośląskiej.

Delegacja RAŚ Opole wybiera się na uroczystości do Łambinowic – wszystkich chętnych do udziału oczywiście serdecznie zapraszamy.

Ale ideą tego dnia zainicjowanego przed kilku laty przez Ruch Autonomii Śląska jest skromne upamiętnianie ofiar tych strasznych wydarzeń z 1945 w swoich miejscowościach.

Dlatego prosimy o zapalenie w tym dniu skromnej świeczki/znicza na grobach pomordowanych w Waszych miejscowościach lub najbliższej okolicy oraz o porzykanie za ofiary tamtych dni.

 

Wojna o krupniok, czyli ile Śląska w Śląsku?

Wojciech Glensk

Wojciech Glensk

Czasami rozmawiając z ludźmi, głęboko zaczynam wątpić w swoje zdrowie psychiczne. Czuję się jak oszołom, wariat w szpitalnej koszuli, który wykorzystał nieuwagę personelu szpitala, i czmychnął przez jedne z tych drzwi, które klamki nie posiadają.  Moje odczucia są głęboko uzasadnione bowiem gdy mówię, że mieszkam na Śląsku widzę nie rzadko u drugiej osoby zdziwienie lub oburzenie na herezje jakie głoszę.

Zadaję sobie więc pytanie. Czy mieszkam w Kaliszu, Szczecinie, eee…Sosnowcu? Nie. Mieszkam 10 km od Opola!   Jak to się stało, że w świadomości mieszkańców tych historycznie śląskich ziem udało się zaszczepić bakterię siejącą takie spustoszenie? Osoby mówiące, że jadą z Opola na Śląsk informuje że jesteśmy przecież na Śląsku. W tym momencie dostaje nie rzadko kontrę, że przecież mieszkamy na Opolszczyźnie a nie na jakimś głupim Śląsku. Continue reading

Po spotkaniu w Reńskiej Wsi

Bardzo ciekawy przebieg miało nasze środowe spotkanie otwarte w Reńskiej Wsi. W dość przychylnej atmosferze udało nam się omówić bieżącą sytuację Naszego Regionu, podstawowe problemy i trudności z którymi jako mieszkańcy musimy się na co dzień zmagać.

Dyskusja obejmowała właściwie wszystkie aspekty życia: od gospodarki i perspektyw rynku pracy poprzez demografię aż po sprawy etniczne i kulturowe. Trzeźwej i krytycznej ocenie poddane zostały pomysły i działania władz wojewódzkich dotyczące Specjalnej Strefy Demograficznej przy czym dało się zauważyć wyraźne rozeznanie i oddzielenie ocen odnośnie deklaracji i obietnic od rzeczywistych działań w tym temacie.

Nam z kolei udało się zaprezentować ideę autonomii regionalnej jako cywilizowanego, nowoczesnego, sprawdzonego w świecie rozwiązania na sprawowanie władzy, rozwiązania na budowanie społeczeństwa obywatelskiego i silnego regionu.Ponadto udało nam się rozwiać wątpliwości i obawy związane z oderwanym od rzeczywistości przekazem medialnym na temat Ruchu Autonomii Śląska. Pokazaliśmy, że nie taki RAŚ straszny jak go niektórzy malują.

Dziękujemy za liczny udział i zapraszamy na nasze kolejne spotkania otwarte!

renskawies20140115_2 renskawies20140115

O federalizmie i autonomii na spokojnie

Przedstawiamy Państwu kolejny tekst autorstwa dra Tomasza Kamuselli pod tytułem:

O federalizmie i autonomii na spokojnie

W Europie Środkowej pierwocin federalnej organizacji państwowości należy upatrywać w tradycji „monarchii kompozytowych”, to znaczy, składających się z wielu królestw, księstw i innych obszarów na poły niezależnych, różniących się wzajemnie w zakresie prawodawstwa oraz systemu administracyjno-politycznego (w tym pisanego języka administracji i polityki). Jako przykłady takich monarchii, można wymienić Święte Cesarstwo Rzymskie (z ponad dwoma tysiącami obszarów o różnym statusie autonomicznym), ziemie dziedziczne Habsburgów (nie posiadały one oficjalnej nazwy, a znajdowały się, po połowie, w i poza wcześniej wymienionym cesarstwem), Ziemie Korony Czeskiej (wraz ze Śląskiem w obrębie Świętego Cesarstwa Rzymskiego, a także ziem dziedzicznych Habsburgów); Unię Kalmarską Danii, Szwecji i Norwegii; jak i Rzeczpospolitą Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego (z wyodrębnionymi – czyli autonomicznymi – lennami Prus i Kurlandii). Należy też pamietać o republikańskiej (to jest, nie-monarchicznej) w swym charakterze Konfederacji Szwajcarii, powstałej pod koniec XIII stulecia w samym alpejskim centrum Świętego Cesarstwa Rzymskiego, której niezależność cesarstwo to uznało w roku 1648…

Całość tekstu dostępna w postaci dokumentu PDF: O federalizmie i autonomii na spokojnie

Zaproszenie na spotkanie do Reńskiej Wsi

serdecznie zaprasza na spotkanie i dyskusję

O PRZYSZŁOŚCI NASZEGO REGIONU

 

Spotkanie odbędzie się w 15. stycznia 2014 o godzinie 19:00
w Gminnym Ośrodku Kultury w Reńskiej Wsi (budynek OSP  – ul. Reński Koniec)

 

Wstęp wolny! Zapraszamy!

Krótki żywot Specjalnej Strefy Demograficznej „Arka”

Z ogromnym hukiem pękł balon z napisem „Specjalna Strefa Demograficzna” (nazwa robocza: „Arka”). Koszt dmuchania warszawskim luftem to 2,2 mln naszych podatków.
Śledząc chronologicznie nagłówki gazet, rozpoczęło się od „Spodobała się”, potem było „Polska nam zazdrości”, nieskromne „Rząd da pieniądze na Strefę. Dostaniemy 30 mln albo więcej”, a teraz „Pobożne życzenia ekspertów”.

Niezrozumiałe jest to rozczarowanie, gdy projekty jeszcze nie wystartowały, a w zanadrzu tyle magicznych narzędzi do manipulacji marzeniami i pieniędzmi z podatków. Przedstawienie jeszcze trwa, trochę grosza jest do przejedzenia. Bawicie się Panowie, drogo się bawicie!

Depopulacja to nie tylko opolski przypadek, dotyczy też pozostałej części Górnego Śląska ale i innych regionów. Przy braku miejsc pracy w restrukturyzowanym przemyśle oraz małej dynamiki rozwoju usług, narasta emigracja zarobkowa. Dzieci rodzą się nie w Polsce a w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Holandii, Skandynawii. Czy kiedykolwiek wrócą do kraju ojców? Raczej nie. Może na ostatnia drogę życia.

Opolskie może być kwitnące, ale nikogo one nie nakarmi. Widać to podczas kolejnych wyborów, gdzie drastycznie spada frekwencja. Strefa miała być „Arką”, na której opolskie elity przepłynąć mogły kolejną burzę. Niestety brakuje funduszy na budowę programu. Czy na projekty związane ze Strefą jest wkład własny, którego wymaga finansowanie ze środków unijnych. Może będziemy mogli kupić obligacje czy inne cegiełki? Jak już będzie finansowanie, to ile czasu zajmą niezbędne zmiany legislacyjne w niezliczonej ilości ustaw i rozporządzeń? Kto ogarnie takie projekty i jakie będą ich koszty administrowania w porównaniu do korzyści dla obywateli?

Czy doczekamy się jakiś konkretnych cyfr, oprócz wspomnianej na początku 2,2 mln? Ile dostanie rodzina na miesięczną opiekę nad seniorem, tak aby zapewnić mu godne warunki jesieni życia? Młoda matka będzie mogła utrzymać opiekunkę do dziecka z pensji swojej i męża? Absolwent dostanie bon na własna firmę i abolicję w opłatach? Osoba po 50-tym roku życia będzie miała dofinansowaną pomoc pozostaniu na rynku pracy?

Niestety aby zrealizować ambitne pomysły i wykorzystać narzędzia, trzeba wydolnego systemu prawnego, z ograniczoną biurokracją i dużą dozą zaufania do obywatela. Trzeba głębszych zmian i powiększenia samorządności w regionach. Centralne zarządzanie finansami samorządów prowadzi do katastrofy budżetowej. Brakło już na „Janosikowe”, biedne regiony będą musiały się coraz bardziej zapożyczać u swoich obywateli, którzy jeszcze będą na tyle cierpliwi, żeby nie emigrować. Ile lat tak można jeszcze pociągnąć? Co zrobić najpierw: ograniczać dostęp do świadczeń, zlikwidować przywileje emerytalne, darmową opiekę zdrowotną?

Budujmy sprawnie zarządzane regiony, samorządnie gospodarujące swoimi finansami a nie żyjące w nadziei na mannę z centrali. Może zamiast wiecznej targowicy na Wiejskiej, warto sprawy samorządu rozstrzygać w wiążących, bez względu na frekwencję, referendach: sołeckich, gminnych czy powiatowych, w zależności od wagi sprawy. Po co utrzymywać posłów, którzy wysługują się w pierwszej kolejności szefowi swojej partii a nie obywatelowi, który na nich głosuje. Gorzka lekcja demokracji nie musi wiecznie trwać, trzeba się rozwijać i szukać rozwiązań funkcjonujących w innych państwach: USA czy Szwajcarii. Jesteśmy przecież narodem kreatywnym, który radzi sobie z każdy ograniczeniem, a skutecznie dajemy się karmić ciągłymi sondażami poparcia dla partii, budowanych na opinii 1000 losowych osób. Po co więc Specjalne Strefy Marzeń? Po co nam, obywatelom taka arka?

Turniej Skata w Kotorzu Małym

Po raz kolejny odbył się  Turniej Skata o Puchar Ruchu Autonomii Śląska w Kotorzu Małym. W turnieju wzięła udział rekordowa liczba 43 zawodników, a wśród nich spora grupa z gminy Turawa, gdzie nie ma obecnie ligowego klubu w rozgrywkach. Podobną opinię wyraził Artur Długosz, organizator turnieju – Cieszę się z dużej frekwencji, jeszcze bardziej zadowalająca jest  liczby zawodników z samej gminy Turawa. Widać, że jest dla kogo organizować ten turniej i warto promować tę dyscyplinę wśród naszych mieszkańców. Rolę sędziego pełnił Paweł Kiszka.

Zawodnicy przy 11 stołach rozegrali 2 rundy po 36 rozdań. Po pierwszej rundzie ośmiu zawodników zdobyło ponad 1000 punktów. Bardzo ciasno było na podium. Zaledwie trzy punkty różnicy dzieliło pierwszą trójką. Prowadził Hubert Loch 1182pkt., drugi Jerzy Obara 1181pkt., a za nim Jerzy Pietrek 1179pkt. W drugiej świetny wynik uzyskał Jerzy Palt gromadząc 1636pkt., który dał mu zwycięstwo w całym turnieju.

Czołowa klasyfikacja turnieju:

  1. Jerzy Palt                            2489pkt.
  2. Zbigniew Pluta                 2457
  3. Hubert Loch                      2178
  4. Jerzy Obara                       2165
  5. Hubert Kowolik                               2074

Po turnieju wręczono Puchar oraz nagrody.
20131208_170536

leeos

Zbójowanie po opolsku

Jak informuje Radio Opole, przewodniczący sejmiku województwa – Bogusław Wierdak „wyrychlił się” i wysłał do Warszawy nieprzyjęty jeszcze przez sejmik apel w sprawie „janosikowego”. Apel ten ma być sprzeciwem wobec nowelizacji „ustawy janosikowej” która spowoduje, że do woj. opolskiego nie spłynie 9 mln złotych. W zamian Sejmik ma domagać się 8 mln 800 tys. dotacji w ramach rekompensaty.

Przewodniczący apel  już wysłał bo nie wyobraża sobie, żeby ktoś mógł być przeciwko skoro chodzi o nasze(?) pieniądze. Mimo to chce go teraz przedyskutować w sejmiku i oficjalnie przyjąć.

Przypadek ten jasno pokazuje jak ograniczone są horyzonty naszych polityków  i jak wielka jest niezdolność do głębszej refleksji w tej sprawie.

Tymczasem tzw. „ustawa janosikowa” jest klasycznym przykładem celowego konfrontowania i antagonizowania województw/regionów przez rząd centralny. Najpierw ten rząd ograbia nas z wypracowanych przez nas pieniędzy ładując wszystko do budżetu centralnego a później z miną dobrego harnasia „wyrównuje” różnice jeszcze więcej odbierając jednym by trochę dać drugim.

Tak więc pieniądze o które akurat upomina się pan przewodniczący nie są nasze! Nie są nasze i nam się nie należą! Nie są nasze i nie byłyby nam potrzebne gdyby środki wypracowywane w regionie tu pozostawały! Wzywamy do zaprzestania ataków na inne województwa, bo one podobnie jak my są ofiarami tego samego systemu.

Prawdziwym rozwiązaniem problemu nie jest więc „janosikowe”, prawdziwym rozwiązaniem problemu nie są też jakieś okazjonalnie wyżebrane rekompensaty.

Prawdziwym rozwiązaniem jest REGIONALNA AUTONOMIA GOSPODARCZA!

Tylko czy nasi samorządowcy są zdolni do tego typu refleksji?

 

Oświadczenie w sprawie decyzji Sądu Najwyższego

Zarząd Regionu Opolskiego Ruchu Autonomii Śląska z niepokojem przyjmuje decyzję Sądu Najwyższego RP w sprawie rejestracji Stowarzyszenia Osób Narodowości Śląskiej.

Kuriozalnie brzmią zarzuty sądu odnośnie punktu 4 paragrafu 8 statutu SONŚ: „Kształtowanie i rozwijanie wśród ludności Śląska aktywnej postawy obywatelskiej, sprzyjającej powstaniu poczucia pełnego włodarzenia i współodpowiedzialności za swoją ojczyznę.Budowa społeczeństwa obywatelskiego i aktywizacja mieszkańców Śląska jest wg Sądu Najwyższego nie do przyjęcia bo rzekomo ma prowadzić do „osłabienia jedności oraz integralności państwa polskiego, co jest sprzeczne z zasadą wynikającą z art. 3 Konstytucji RP.

Za skandaliczne uważamy napiętnowanie przez sąd zabiegania o autonomię regionalną. Czyżby w ostatnich latach w Rzeczypospolitej Polskiej system prawny zmienił się tak drastycznie, że inicjatywy mające na celu zmianę prawa i Konstytucji drogami demokratycznymi i pokojowymi były nielegalne? Czy takie ograniczenia dotyczą tylko mieszkańców Śląska czy ogółu obywateli RP?

Może to właśnie brak poczucia wolności i nadziei, na bycie obywatelami na równi z innymi, powoduje depopulację woj. opolskiego. Wystarczy już zakłamywania historii, sztucznych podziałów regionu, rugowania mowy i kultury. Od 2004 r. 1-go maja świętujemy wejście do Unii Europejskiej, lecz nie wszyscy pamiętają o przestrzeganiu jej prawa do równych szans. Dość dyskryminacji, wmawiania ukrytych opcji i ograniczenia dostępu do debaty publicznej. Świat idzie do przodu, niestety elity polityczne się cofają.

W artykule 2 Konstytucji RP czytamy, że „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym”. Jeśli postanowienia Sądu Najwyższego wyglądają w taki sposób to świadczy to o zupełnym upadku systemu prawnego kraju i w sposób destrukcyjny wpływają na majestat Rzeczpospolitej w imieniu której sąd orzeka.

za Zarząd Regionu Opolskiego Ruchu Autonomii Śląska
Marek J. Czaja