Wstąp do RAŚ

Trwa rekrutacja do Ruchu Autonomii Śląska. Zostań koordynatorem Ruchu w Twojej miejscowości. Działaj dla Śląska lokalnie!

Działaj razem z nami!

Wesprzyj nas

Zobacz w jaki sposób możesz wesprzeć działalność naszego Koła jak i całego Ruchu Autonomii Śląska

Jesteś sympatykiem RAŚ? Wesprzyj nas!

VIII Puchar RAŚ w skacie

Kolejny turniej skata zorganizowany przez Ruch Autonomii Śląska odbył się w Kotorzu Małym. Turniej był doskonałą okazją dla wielu niezrzeszonych zawodników z gminy Turawa do sprawdzenia swoich sił w starciu z zawodnikami występującymi na co dzień w rozgrywkach ligowych lub innych turniejach organizowanych przez PZSkat. Tych ostatnich zaprosił Artur Długosz, który w imieniu RAŚ był gospodarzem zawodów, zaś sędzią Paweł Kiszka, który przez wiele lat sędziował mecze piłkarskie.

W zawodach wzięło udział 36 zawodników, wśród Drużynowi Wicemistrzowie Świata Marcin Szymski
i Jan Nowak. Cieszy fakt, że po grupie młodych zawodników z terenu gminy Turawa, która kilka lat temu rozpoczęła grać dzięki kursom skata organizowanym przez Młodzież Górnośląską, pojawiła się kolejna z terenu gminy Chrząstowice. To daje nadzieję, że popularna gra na Górnym Śląsku będzie mieć nadal swoich zwolenników.

Zawody rozegrane zostały systemem dwurundowym po 36 rozdań. Czołowe lokaty zdominowali zawodnicy
z drużyny Victorii Tranzyt Chróścice zajmując w turnieju pierwsze cztery lokaty. Po turnieju zawodnicy otrzymali nagrody pieniężne i rzeczowe.

Czołowa trójka zawodów:

1.       Marcin Szymski        2299 pkt.

2.       Jan Nowak                 2198

3.       Zbigniew Buciak       2127

 

oprac. leeos 

Dlaczego nie cieszy nas kolejny przyrost Ślązaków?

GUS opublikował kolejne dane dotyczące spisu „powszechnego” z roku 2011. I jak poprzednio, tak i tym razem znowu przybyło osób deklarujących narodowość śląską. Dzisiaj zadziwiliśmy wielu dziennikarzy, proszących nas o komentarz, do ich zdaniem „coraz lepszych wyników dla Ślązaków”.

Zadziwiliśmy, bo nas ten kolejny wzrost deklaracji śląskich wcale nie cieszy. Bo jak może nas cieszyć kolejna zmiana wyników spisu? Instytucja państwowa, która wydała na przeprowadzenie spisu grube miliony z podatków (a więc z naszych pieniędzy!) co trzy miesiące zmienia wyniki spisu? Jako obywatele tego państwa jesteśmy zaniepokojeni, jak marnotrawione są publiczne pieniądze i w jakim stanie znajdują się instytucje państwowe, że półtora roku po spisie GUS nie jest w stanie podać wiążących wyników, mimo iż dane spisowe w momencie odwiedzin rachmistrza spływały na centralny serwer. Przypomnijmy też, że dodatkowo zmarnowano pieniądze na przygotowanie aplikacji internetowych do samospisu obywateli, których w ogóle nie wzięto pod uwagę przy ustalaniu wyników!

Dla nas wyniki spisu są kwestią drugorzędną, bo spis to nie licytacja. Ważne jest, aby obywatele mogli deklarować, to co faktycznie odczuwają (tutaj mamy zdecydowaną poprawę sytuacji w porównaniu ze spisem w 2002 roku, chociaż nadal spływały do nas informacje o odmowie możliwości deklarowania narodowości śląskiej) i aby instytucje państwowe traktowały obywateli poważnie (odrzucenie wyników samospisu pokazuje, że z tym problemem demokratyczna RP nadal nie może sobie poradzić).

Ruch Autonomii Śląska już w 2011 upominał się kilkakrotnie o publikacje metodyki spisowej. Do dzisiaj nie została ona nam przedstawiona. Spływały tylko ogólne zapewnienia, że spis będzie przeprowadzony poprawnie. Ciężko więc mówić o wynikach spisu, raczej należy uznać to za szacowanie.

PS. Przyglądając się dokładnie mapie wyników spisowych, na których zaznaczono gminy, w których ludności deklarującej narodowość inną niż polską jest powyżej 10%, wyraźnie zarysowała nam się mapa Górnego Śląska. Czyżby był to kolejny dowód, że Górny Śląsk to jednak nie tylko pojęcie historyczne?

Pejter Długosz, rzecznik opolskiego RAŚ

Zmiana dyżurów w opolskim biurze RAŚ

Od stycznia br. roku opolskie biuro Ruchu Autonomii Śląska na ul. Reymonta 30/III piętro/lokal 10 będzie otwarte w poniedziałki i piątki w godzinach 9.00 – 15.00.

W tym czasie można otrzymać najnowsze wydanie JASKÓŁKI ŚLĄSKIEJ jak również zaczerpnąć informacji o działalności RAŚ w woj. opolskim.

Zapraszamy! 

No to jak towarzysze? Zbudujecie?

Tak mniej więcej odebraliśmy przesłanie którym uraczył nas Minister Transportu RP Sławomir Nowak, że odtąd na drogach krajowych obwodnice mamy budować sobie sami. Szkoda, że nie zdecydował się odważnie i wprost zacytować Edwarda Gierka – klasyka na którym wzoruje się cały ten rząd.

Na taką odezwę, na taką zachętę nasza odpowiedź może oczywiście być tylko jedna: Zbudujemy! A konkretniej: Zbudujemy, jeśli przestaniecie nas ograbiać!

„Priorytetem dla ministerstwa transportu są drogi ekspresowe i autostrady, a obwodnice miałyby budować samorządy, korzystając z unijnych pieniędzy – taka propozycja znalazła się w piśmie, które otrzymał z ministerstwa przewodniczący Sejmiku Województwa Opolskiego” – można wyczytać w lokalnych informacjach.

I jest to inicjatywa ze wszech miar słuszna – doskonale wpisująca się w koncepcję autonomii regionalnej i brania sprawy we własne ręce. Przecież sami wiemy najlepiej jakich obwodnic nam potrzeba, wiemy gdzie i jak je poprowadzić, wiemy które inwestycje są dla regionu kluczowe.

Wobec tego nie przyłączamy się do chóru płaczących polityków partyjnych ale ponownie chcemy przypomnieć, że konieczna jest przebudowa systemu podatkowego.
Nie może być tak, by środki płynące do kasy państwa z VAT i części PIT, nie wracały do regionu w kwocie pozwalającej na pokrycie podstawowych potrzeb. Jeden z pomysłów Ruchu Autonomii Śląska polega na tym, by podatek VAT w większości pozostawał w regionie i był do dyspozycji władz samorządowych.

Oczywiście można tylko biadolić, że rząd się z nami nie liczy, że zrzuca na samorządy kolejne zadania bez przekazania środków. Można dalej biernie dać się popychać i kląć stojąc w korkach, ale tu trzeba wreszcie zacząć działać!
Jeżeli Samorząd Województwa ma wolne środki na zlecanie ekspertyz, tak jak to było w przypadku Strefy Demograficznej, może warto zainwestować w kolejną? Dowiemy się od specjalistów, jakie przepisy należy zmienić, aby część VAT-u zatrzymać w regionie na potrzeby finansowania wkładu własnego i kosztów niekwalifikowalnych inwestycji finansowanych z dotacji. Jak finansować duże inwestycje nie zadłużając budżetów jednostek samorządowych?

Dość już sloganów zasłyszanych z sejmowych korytarzy i komisji oraz kolejnych ministerialnych odmów. Trzeba odrobić lekcję z zarządzania projektami, jeszcze raz  przeliczyć koszty i działać.
Otrzyjmy łzy i walczmy! Niech samorząd stanie się w końcu podmiotem w tej dyskusji, poważnym partnerem i wymagającym recenzentem poczynań rządu.

Poradzymy. Za swoje.