Wstąp do RAŚ

Trwa rekrutacja do Ruchu Autonomii Śląska. Zostań koordynatorem Ruchu w Twojej miejscowości. Działaj dla Śląska lokalnie!

Działaj razem z nami!

Wesprzyj nas

Zobacz w jaki sposób możesz wesprzeć działalność naszego Koła jak i całego Ruchu Autonomii Śląska

Jesteś sympatykiem RAŚ? Wesprzyj nas!

Śląska tablica w Większycach (pow. kędzierzyński)

Prace nad wprowadzeniem śląskiego jako drugiego języka regionalnego do Ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych znowu utknęły w miejscu. Władze centralne – mimo wyników spisu z 2011 roku – nie zamierzają zweryfikować swojej polityki wobec śląskiej społeczności. Na szczęście żyjemy w wolnym kraju i nie wszystko zależy od rządu. Ruch Autonomii Sląska nadal będzie konsekwentnie dążył do zmiany złych przepisów. Jednocześnie korzystając z możliwości, jaki daje nam obecny niedoskonały system, będziemy starć się o wprowadzenie języka śląskiego do kolejnych obszarów życia codziennego.

Ruch Autonomii Sląska podchwycił propozycję sołtysa wsi Większyce, aby w miejscach publicznych umieszczać tradycyjne śląskie nazwy miejscowości. Pierwszą taką tablicę właśnie odsłonięto w Większycach. Co warte podkreślenia, powstała ona ze składek mieszkańców Większyc i RAS, bez jakiegokolwiek dofinansowania ze środków publicznych. Ruch Autonomii Sląska uważa, że taki sposób realizacji tego typu inicjatyw to najlepszy miernik zaangażowania mieszkańców danej miejscowości w promowanie śląskości w przestrzeni publicznej.

Krystian Pogodzik, sołtys Większyc, cieszy się że jego miejscowość jest pierwszą w regionie, gdzie udało się takową tablicę ustawić: „Mam także nadzieję, że przyczyni się ona do wzrostu dumy ze śląskości naszych mieszkańców oraz pozwoli przychylniej spojrzeć na takie organizacje jak RAS czy SONS, które coraz częściej wychodzą z ciekawymi inicjatywami także w woj. opolskim”.

Rafał Adamus z Pro Loquela Silesiana dodaje: „To wspaniale, że ktoś wyszedł z taką inicjatywą. Dzięki temu ludzie mogą się ‘opatrzeć’ ze śląskojęzycznymi nazwami miejscowości, co wciąż jeszcze dużej grupie społeczeństwa bardziej kojarzy się z science-fiction niż rzeczywistością. Czekamy na podobne tablice w kolejnych miejscowościach.”

Natomiast Wojciech Glensk z Stowarzyszenia Osób Narodowości Sląskiej nie kryje zadowolenia, że taka inicjatywa zaistniała w opolskiej części Górnego Sląska: „Dobrze, że taka tablica pojawiła się w regionie, który kojarzony jest do tej pory jedynie z dwujęzycznymi tablicami w języku polskim i niemieckim. Tablica ta pokazuje, że osoby narodowości śląskiej stanowią znaczną część społeczeństwa woj. opolskiego, a ostatni spis ludności potwierdza że jesteśmy największą grupą mniejszościową tego regionu.”

Piotr Długosz, rzecznik Regionu Opolskiego Ruchu Autonomii Sląska apeluje również do społeczności mieszkańców woj. opolskiego i śląskiego o kontynuowanie akcji: „Mamy nadzieję, że ta tablica zapoczątkuję swego rodzaju modę na odkrywanie tradycyjnych nazw miejscowości. Zapraszamy chętnych do kontaktu z naszą organizacją. Nasi graficy chętnie przygotują odpowiednie projekty, możemy także pomóc w ich realizacji. Chętnych do wsparcia zapraszamy na nasze strony internetowe, gdzie można dołączyć się do realizacji tablic w kolejnych miejscowościach. Kiedy napisaliśmy do naszych sympatyków w woj. opolskim o pomyśle, spotkał on się z entuzjastycznym przyjęciem. Mamy już deklaracje realizacji analogicznych tablic w dwóch kolejnych miejscowościach woj. opolskiego oraz wsparcia materialnego przy kolejnych projektach.”

Zarząd Województwa prezentuje nową (mniejszą) wersję województwa?

Z zaciekawieniem przyjęliśmy przedstawiony przez Zarząd Województwa opolskiego projekt Strategii do 2020 r. Traktujemy go niczym plan rejsu na najbliższe lata a jako mieszkańcy województwa a jednocześnie uczestnicy tej wyprawy jesteśmy po prostu ciekawi obranego kursu.

Niestety dokument rzekomo wielkiej wagi rozczarowuje, a zaproponowana forma zgłaszania uwag, w postaci formularza nadającego się raczej do redakcyjnej korekty, każe przypuszczać, że po raz kolejny konsultacje są jedynie działaniem pozornym.

Zarząd województwa dość ryzykownie chce postawić na rozwój inteligentnych specjalizacji, bazując wyłącznie na posiadanym potencjale i sporządzonych wcześniej analizach, a w zupełnym oderwaniu od tego, co rozwijają sąsiedzi i strategiami dla Polski. Może wychodzi z założenia, że pomimo planowanych nakładów na B+R, biznes w regionie dalej nie będzie mógł dogadać się z twardogłowymi naukowcami opolskich uczelni, które nie będą mogły nadążyć z produkcją potrzebnych specjalistów?

W Strategii ktoś chyba wykasował rozdział o autostradzie nowych technologii, która do niedawna miała być wizytówką regionu. Nie doceniono dostępu do szerokopasmowego Internetu jako warunku koniecznego dla rozwoju nowoczesnych gałęzi gospodarki ale także jako oręża w walce z biurokracją i zacofaniem organizacyjnym. A może nasz region ma po prostu pozostać skansenem wewnątrz rozwijającego się e-państwa?

Pomimo, że w regionie mamy najstarszą wiekowo populację, dalej brak jest jasnej, spójnej i atrakcyjnej wizji dla ludzi w wieku 50+. Nie widać pozytywnych przesłanek na poprawę ich sytuacji a w szczególności na: stworzenia konkurencyjnego dostępu do rynku pracy, poprawy standardów i dostępności usług rehabilitacji i opieki zdrowotnej, walki e-wykluczeniem.

Ostatni spis powszechny pokazał wyraźnie, że najliczniejszą mniejszością w województwie opolskim są Ślązacy – tymczasem strategia zupełnie o nich milczy. Prawdopodobnie mamy tu do czynienia z błędem ludzkim wynikającym z przekopiowania wprost tekstów z poprzednich dokumentów z czasów gdy śląskość była jeszcze tajemnicą poliszynela.

Mimo, że Marszałek zdaje się nie słuchać naszych opinii, widzimy że Zarząd postanowił rozpocząć proces likwidacji województwa, na początek okrajając go do aglomeracji opolskiej. Czyżby miała to być arka dla urzędników województwa, w której przetrwają kryzys i depopulację? Słuszne wydają się obawy samorządowców wykluczonych z tej „metropolii”, która to ich kosztem, ma konkurować z aglomeracjami wrocławską i katowicką, mimo wyraźnego niedoboru potencjału.

Swoją drogą konkurencja zamiast współpracy to niezwykle śmiała koncepcja.

Mirosław Patoła 

za Zarząd RAŚ Region Opolski

JASKÓŁKA ŚLĄSKA do pobrania z sieci!

Mamy dobrą wiadomość dla tych wszystkich, dla których w ostatnich miesiącach z powodu zbyt niskiego nakładu zabrakło JASKÓŁKI ŚLĄSKIEJ. Ostatnie numery są do pobrania w sieci w formacie PDF: http://www.mediacreativegroup.pl/index.php/archiwum/jaskolkaslaska 

Najnowszy numer można odebrać w biurze RAŚ w Opolu w formie drukowanej (do wyczerpania nakładu). 

Zapraszamy do korzystania zarówno z formy drukowanej jak i elektronicznej.  

Opolskie koleje losu

Wielka rozpacz i darcie szat towarzyszyło ostatniemu posiedzeniu, a może raczej starciu opolskiego Sejmiku Wojewódzkiego. Tym razem powodem była wyprzedaż rodzinnych sreber czyli oddanie opolskich (a właściwie kędzierzyńskich i strzeleckich) pasażerów we rzekomo wrogie wagony Kolei Śląskich.

Opozycja jak zwykle tak samo czujna jak niekonstruktywna lamentowała o skandalu, o zdradzie, o likwidacji. Pojawiła się też już wyświechtana "ukryta opcja", tym razem…górnośląska. Tradycyjnie już próbowano użyć Ruchu Autonomii Śląska jako straszaka by odwrócić uwagę od swoich win i zaniedbań.

Koalicja rządząca ustami marszałka Sebesty orzekła zaś, że wszystko jest pod kontrolą, nad wszystkim panujemy i wszystkim się toto opłaci. I że o likwidacji województwa zadecyduje koalicja a nie Ruch Autonomii Śląska.

Ciekawe… A może nie koalicja a demografia i gospodarka?

 Jednocześnie dowiedzieliśmy się, że wpuszczenie śląskiego przewoźnika to wielka ulga dla budżetu województwa, które co prawda ma udziały w Przewozach Regionalnych, ale są one głównie po to, żeby do tych kolei dopłacać a nie o czymkolwiek decydować. A skoro nie można decydować to decyzje są podejmowana za nas.

I takie decyzje kolejowe są podejmowane nie tylko na wschodzie województwa, bo na zachodzie województwo dolnośląskie animuje uruchamianie nowych linii kolejowych do Nysy, Grodkowa czy Brzegu.

 Czyli istotne decyzje o transporcie publicznym na terenie województwa opolskiego są podejmowane poza jego granicami. Bardzo to ciekawe, szczególnie jeśli przypomnimy sobie, że jeszcze 2, 3 miesiące temu tak koalicja jak i opozycja twierdziła, że województwo opolskie jest w dobrej kondycji, da sobie radę samo i nie ma mowy o likwidacji.

 Mowy może nie ma, ale jak pokazuje rzeczywistość sam proces likwidacji (a może rozkładu?) powolutku się toczy. Językiem koalicjanta można powiedzieć: "langsam aber sicher".

Ruch Autonomii Śląska po raz kolejny wzywa do opamiętania, wzywa do zrobienia prawdziwego rachunku "plusów dodatnich i plusów ujemnych". Wzywamy do zbudowania realnej strategii zmian póki jeszcze jest w województwie coś wartościowego, co mogło by stanowić przetargowy atut w zachowaniu stołeczności Opola w większym organizmie administracyjnym.

 Ale opolscy politycy dalej zaklinają rzeczywistość, odsądzają RAŚ od czci i wiary. I wydaje się, że doskonale się bawią.

Ciekawe czy mają już upatrzone jakieś szalupy czy jednak mają zamiar grać do końca jak orkiestra na Titaniku?

Marek Czaja, przewodniczący Regionu Opolskiego RAŚ