Wstąp do RAŚ

Trwa rekrutacja do Ruchu Autonomii Śląska. Zostań koordynatorem Ruchu w Twojej miejscowości. Działaj dla Śląska lokalnie!

Działaj razem z nami!

Wesprzyj nas

Zobacz w jaki sposób możesz wesprzeć działalność naszego Koła jak i całego Ruchu Autonomii Śląska

Jesteś sympatykiem RAŚ? Wesprzyj nas!

Informacja

Przypominamy o uregulowanie składki za rok 2015.

Składka wynosi: 50 zł.

Dane  przelewu:

Ruch Autonomii Śląska
Plac Wolności 7
44-200 Rybnik
79 1540 1229 2055 4605 5118 0001 (BOŚ Bank o/Opole)

tytuł przelewu: koło Region Opolski

Na zachodzie bez zmian

NA ZACHODZIE BEZ ZMIAN

Ktoś czytając tytuł pewnie pomyśli, że ten artykuł to recenzja znanej książki Ericha Marii Remarqu’a. Tymczasem chcę się podzielić przemyśleniami i spostrzeżeniami ostatnich miesięcy, tygodni i dni do wydarzeń jakie miały miejsce owszem na zachodzie, ale Górnego Śląska. Zachodnia część Górnego Śląska to nic więcej jak jego część znajdująca się w województwie opolskim.

Trudno w to uwierzyć, ale za chwilę minie sto lat jak rdzenni mieszkańcy tego regionu  zmuszeni są dalej wybierać, pomiędzy Polską a Niemcami, nie mając wyboru tego co w ich sercu i duszy. Przełom lat dwudziestych poprzedniego wieku obfitujący w Wojnę domową na Śląsku, zwaną w szkołach i mediach powstaniami śląskimi wraz z plebiscytem to jedna z pierwszych edycji jakie zafundowały Państwa sąsiednie w obietnicach Ślązakom próbując rozszarpać śląską duszą i rodzinę nie rzadko skutecznie na dwie opcje. Mało kto pamięta, że już wtedy Ślązak mógł pozostać u siebie, gdyż to przez braci Reginek i Ewalda Latacza próbowano ustanowić Republikę Górnego Śląska. Próba ostatecznie się nie powiodła, gdyż potężna gospodarka tego regionu stała się łakomym kąskiem do walki o niego, czyli do walki o pieniądze ze Śląska

W kolejnych latach zbrodnicze systemy znów zafundowały Ślązakom prawo lub czytaj: zmuszenie do właściwego wyboru, najpierw w postaci nacjonalizmu, później w postaci komunizmu i stan ten trwał do lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. Właśnie mija 70 rocznica Tragedii Górnośląskiej, kiedy dokonano gwałtu  w całej swej rozciągłości na śląskiej ziemi.

Będąc przy Tragedii Górnośląskiej, nie tylko tej z lat 1945-1948, ale w ujęciu znacznie szerszym, Horst Bieniek w powieści Pierwsza Polka pisał o niej tak: „Tragedia Górnoślązaka polega na tym, że nie jest on ani Polakiem, ani Niemcem, lecz właśnie Górnoślązakiem, i że w każdym wypadku robi mu się krzywdę, gdy zalicza się go do Polski albo Niemiec.”

Rok po oficjalnym upadku systemu komunistycznego w Polsce, czyli na początku lat 90-tych, szczególnie na Zachodnim Górnym Śląsku tworzy się masowa organizacja pod nazwą Towarzystwo Kulturalne Niemców na Śląsku Opolskim. Kilkanaście lat później, bo na początku XXI w. uaktywnia się młodzieżowa frakcja Mniejszości Niemieckiej, której liderem zostaje Rafał Bartek, wskazuje on,
że TSKN-em rządzi „stary beton”, który w wielu przypadkach powiązany był z komunistycznym reżimem. Po kilku latach w/w osobie przypada funkcja Dyrektora Współpracy Polsko-Niemieckiej.

I jak odebrać rolę Rafała Bartka sprzed niecałych piętnastu lat… Mamy oto 21 październik 2014 roku, kiedy Komisja Wspólna Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych dotycząca obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych
oraz o języku regionalnym, a także niektórych innych ustaw w postaci Rafała Bartka (członka Mniejszości Niemieckiej) i Stanisław Huskowskiego (Platforma Obywatelska, popieranego przez Mniejszość Niemiecką w wyborach do Europarlamentu) podpisuje negatywną opinię pod dopisaniem Ślązaków za Mniejszość Etniczną!

Kilka dni temu Rafał Bartek w wywiadzie udzielonym dla Gazety Wyborczej, na pytanie Piotra Guzika

– „Ślązacy wypominają panu, że podpisując się pod negatywną opinią na ich temat, zapomina pan o tym, jakie problemy z rejestracją przed 25 laty miała Mniejszość Niemiecka.”

Odpowiedział tak:

– „Niemcy są mniejszością narodową i nikt nie ma wątpliwości, do jakiego narodu – kultury, języka itd. – się ta mniejszości odwołuje. Nie trzeba było tutaj dodatkowego definiowania. Ze „śląskością” jest inaczej. Jeżeli bowiem uznamy, że jest pewna część społeczeństwa, która określa się tylko jako Ślązacy, to musimy pamiętać, że samo określenie „Ślązacy” nie tylko ich dotyczy, bo Ślązakami zawsze byli i ci o polskiej, o niemieckiej czy o czeskiej opcji narodowej. Nie można więc pomiędzy tymi sytuacjami stawiać znaku równości.”

Panie Bartek skoro nikt nie ma wątpliwości do kogo chcą należeć Niemcy, a z drugiej strony mówicie, że wszyscy Niemcy na Śląsku to Ślązacy i nikt Wam tego stwierdzenia nie odbiera, to dlaczego nie możecie tego zrozumieć, że ktoś na Śląsku czuć się tylko Ślązakiem bez dodatkowego przymiotnika. Czy dla przykładu Rom jest tylko Romem, czy też są Romowie śląscy, węgierscy etc. Mimo, że Ci ostatni nie zamieszkują jednego zwięzłego terytorium.

Wróćmy na moment do roku 2014. W niedzielne przedpołudnie w Radiu Opole odbywała się
i dalej się odbywa Niedzielna Loża Radiowa z politykami województwa opolskiego. W audycji poruszane są co jakiś czas kwestie śląskie, przy czym szkoda, że strona śląska nie może przedstawić tam swoich racji i stanowiska. Jest to żenujący teatr jednego aktora, a może raczej jednej symfonii, kiedy przy jednym stole następne  ciosy Ślązakom zadają wspólnie przedstawiciele: MN, PIS, Solidarnej Polski, PO, PSL, czy SLD.

W ostatnich audycjach możemy znaleźć sztukę, godną podziwu, bo oto przedstawiciel PSL Andrzej Butra, był w stanie w swojej wypowiedzianej kwestii, sam sobie zaprzeczyć:

„Polska jest krajem o wieloletniej, wielowiekowej tradycji, szanującej innych, w tej chwili jesteśmy Państwem, w miarę jednolitym, wszystkie mniejszości które działają na terenie Polski mają swoje odpowiednie stowarzyszenia, organizacje, siły polityczne są reprezentowane w parlamencie … Jest to właśnie przejaw tego, że Polska chyba właśnie się w ogóle wyróżnia na tle Europy, tym że naprawdę nie robi nikomu problemów, można się organizować… ”

Po tej audycji, swój program miał redaktor Mariusz Jarzombek „Latający Ślązak”. Pisze miał, bo ramówka wraz z Nowym Rokiem została zdjęta. Szkoda, bo to w niej mieszkańcy regionu  otrzymywali solidną porcję lekcji historii, kultury i języka o Górnym Śląsku, o której w czasach kiedy chodzili do szkoły mogli tylko pomarzyć. To w tej audycji redaktor Jarzombek pokazywał wspólne mianowniki mieszkańców całego Górnego Śląska i nie tylko.

W zamian za, otrzymaliśmy audycję „Opolski Śląsk”, w którym autorka Halina Nabrdalik będzie opowiadać o …”folklorze, dziedzictwie kulinarnym, działających na wsiach różnego rodzaju zespołach śpiewaczych, tanecznych, teatralnych, o klubach dyskusyjnych, stowarzyszeniach, grupach Odnowy Wsi. Jej celem jest pokazanie tego, czym żyją środowiska lokalne, zwłaszcza o korzeniach kresowych i śląskich…  Podjęte zostaną kwestie wielokulturowości Opolszczyzny.”

Chciałbym wierzyć, że oprócz kultury ludowej, będzie też wiele wątków o kulturze wysokiej tworzącej śląską tożsamość, co miało miejsce w „Latającym Ślązaku”. Mam nadzieję, że sprawy śląskie nie zostaną zmarginalizowane do tego stopnia, by jedynie przypomnieć słuchaczom, że jest niedziela i „trza ukulać ślonske kloski, zrobić modro kapusta i rolady”.

Po trzyletniej działalności w dniu 11 stycznia Sąd Okręgowy na wniosek prokuratury nakazał likwidację SONŚ.  Już dziś wiadomo, że przynajmniej jeszcze przez rok Stowarzyszenie Osób Narodowości Śląskiej dalej będzie działać tak jak dotychczas. Sąd dał im rok czasu na rozwiązanie stowarzyszenia, a SONŚ na pewno nie zamierza skrócić swojej działalności.

Patrząc na to wszystko, nie sposób odnieś się do książki Ericha Marii Remarqa, tam też jeden z bohaterów książki – żołnierz ginie, a media podają, że na zachodnim froncie bez zmian. Tutaj też część kultury, historii i języka, a także prawo do swobodnego zrzeszania się gwałcona jest  w biały dzień. Radio, TV, gazety o tym wspomniały… na zachodzie bez zmian.

Szkoda, że 70 lat po Tragedii Górnośląskiej dochodzi do sytuacji wręcz patologicznej, bo oto Mniejszość Niemiecka, będzie świętować i uczci pamięć pomordowanych, jednocześnie sama przez część swoich członków skazuje na zagładę śląską kulturę, tożsamość i godkę.

Wracając z podyplomowych studiów w Katowicach słuchałem starego punkowego zespołu z Głubczyc Liberum Veto. Kiedy dojeżdżałem już do Opola leciał akurat kawałek „Prawo i Władza” w którym jeden z pierwszych wersów rozpoczyna się tak:

„Prawo mają Ci których stać na to, by płacić tym którzy je tworzą…” Kilka chwil później przełączyłem  na Radio Opole. Było około 17.20, natrafiłem na audycję Mniejszości Niemieckiej… „Prawo mają Ci którzy są u władzy, by płacić tym którzy je strzegą…”

Po chwili, znów oddałem się słuchaniu utworów Liberum Veto, a  kolejnym utworem jaki się  znajduje na płycie CD jest „Uciekaj stąd”. Nigdzie nie zamierzam uciekać. Pierwsza zwrotka to spotęgowanie wypowiedzi Kazimierza Kutza „ Ślązacy powinni się wk…” i Sczepana Twardocha, „Pier…. się Polsko” dotyczące jednej z decyzji sądu.  Druga zwrotka zaczyna się od słów:

„Zgodnie z polityką i według wytycznych „GRAMY” demokrację…

Niestety grają ją przede wszystkim politycy. Mniejszość Niemiecka mówi o wielokulturowości
i wspieraniu ślonskej Godki, a jednocześnie jej członkowie negatywnie opiniują przyznanie Ślązakom statusu mniejszości etnicznej. Za cymbała może robić sam Rafał Bartek, doskonale wpisując się w wymienioną już symfonię, u  dwóch wodzirejów z Prószkowa, ale niech nie robi tego z Ślązaków.

Polscy politycy jadą na Ukrainę, zresztą nawet we w/w programie Radia Opole też głoszą potrzebę przemian w tamtejszym narodzie, by mogła tam zapanować demokracja. Jakże to dziwne, kiedy chcą uczyć czegoś, czego sami się nie potrafią ani stosować, ani się nauczyć.

Dojeżdżając do domu dalej słucham Liberum Veto. Jestem w domu, Liberum Veto.

Lee_OS

Poszerzenie strategii gm. Dobrzeń Wielki

pobraneRadna Gminy Dobrzeń Wielki Małgorzata Długosz (Ruch Autonomii Śląska) podczas sesji w dniu 30.12.2014r.  zgłosiła wniosek o zmianę zapisu w strategii rozwoju Gminy Dobrzeń Wielki na lata 2014-2020 dotyczącym ochrony w zakresie wielokulturowości jako cel operacyjny  II.1.3.

Zapis brzmiał:

Krzewienie, popularyzacja oraz rozwój oświaty, kultury, sztuki i języka niemieckiego, zmierzającej do zaspo­kojenia w tym zakresie potrzeb ludności mniejszości niemieckiej zamieszkującej teren gminy Dobrzeń Wielki.

Małgorzata Długosz zaproponowała następującą treść:

Krzewienie, popularyzacja oraz rozwój oświaty, kultury, sztuki i języka społeczności mniejszościowych (Niemców i Ślązaków), zmierzającej do zaspo­kojenia w tym zakresie potrzeb wszystkich mieszkańców gminy Dobrzeń Wielki.

Wniosek został zaakceptowany jednogłośnie.

Gratulujemy.

VAT dla samorządów!

Ile VAT zostaje w samorządach w krajach UE?

POLSKA 0%

WŁOCHY 27%

HISZPANIA 35%

NIEMCY 43%

 

Ile podatku VAT i akcyzy płacimy rocznie?

Na 281 mld zł podatków zebranych w 2013 roku

VAT i akcyza stanowiły 174 mld złotych!

To 62% wszystkich podatków!

Jak można to było wykorzystać w samorządzie?

Największym płatnikiem VAT są osoby fizyczne.

Średnio wychodzi około 7,4 tys. zł na gospodarstwo domowe.

365 tys. gospodarstw domowych w woj. opolskim daje

2,7 mld zł VAT i akcyzy rocznie.

Jeśli przyjmiemy, że na początek w regionie zostanie jedynie 15% VAT i akcyzy to da to rocznie

405 mln zł

które samorząd woj. opolskiego będzie mógł przeznaczyć na swoje priorytetowe wydatki!

rasn